Mieszkam w chwili obecnej w Parciakach-Stacja. Mam 31 lat urodziłem się 23.08.1977 r.

Choruję od urodzenia na zanik mięśni. Mając 11 lat usiadłem na wózku inwalidzkim. Wszystkie moje mięśnie są osłabione, a marzeniem moim jest nadal rysować, chodzić na spacery o własnych siłach. Chciałbym również mieć własna rodzinę, własny dom , po prostu żyć normalnie. Wielu ludzi marzy o karierze, władzy, sławie, dużej kasie.

My chorzy na dystropfię marzymy o zwykłym życiu. To dzięki ludziom o wielkich sercach takich jak Państwo możemy osiągnąć choć w części swoje marzenia. Pozostawieni sami sobie ze znikomą pomocą Rządu jesteśmy zdani na siebie i na pomoc ludzi o dobrym sercu. Każdy człowiek gdy się budzi rano nie wie co go czeka, czy nie nastąpi tragedia, taka jak w moim przypadku.

Dlatego liczę na Waszą wyrozumiałość i serce. Ostatnio moje życie upływa na walce z urzędami i bardzo niedobrymi ludźmi podobnymi do mojej sąsiadki, która utrudnia mi wejście do domu oraz utrudnia życie jak tylko może. Mam nadzieję, że wszyscy którzy czytają moją prośbę nie są bezduszni jak ona ale właśnie ludźmi o otwartych sercach. Proszę Państwa o wsparcie finansowe na konto Stowarzyszenia z hasłem „Filip Kruk”.

Pomoc ta niezbędna jest, abym mógł jeszcze nadal funkcjonować.
Potrzebna jest mi ciągła rehabilitacja oraz sprzęt ułatwiający życie. Proszę również o udział w corocznej zbiórce 1% podatku ofiarując go na potrzebną mi pomoc również pod hasłem „Filip Kruk”. Za każde wsparcie finansowe oraz duchowe z góry Państwu dziękuję.